Znak LBanerZnak P
Pasek

Menu

Modelarstwo

Gotowe kolekcje

Warsztat

Historia

Kontakt

Linki


KŁUSZYN 1610 ..ostatnie podejście

W tym miejscu zamierzam pokazać, proces powstawania dioramy. Na początek muszę podkreślić, że stoczona bitwa pod Kłuszynem przeszła do historii jako jedno z wielkich zwycięstw oręża polskiego. Mimo wszystko nie uda mi się przedstawić odzwierciedlenia w 100 procentach. Zapytacie dlaczego? Ponieważ w skali 1:72 są duże braki jeśli chodzi o ten okres. Tak samo pole bitwy w przybliżeniu miało 10km x ok. 2km, w tym tysiące wojsk, a ja mam pewne ograniczenia powierzchniowe o rozmiarach 60 x 40 cm i jedynie ok. 116 figurek. W takim razie przedstawię bitwę z lekkim przymrużeniem oka, a w tym wszystkim to najważniejsze oddać hołd pięknemu zwycięstwu. Pokazać jakie wojska brały udział od strony ubioru, uzbrojenia itd. Przyjmuję że jest to moja artystyczna wizja, obraz tamtych wydarzeń. I tak mimo wszystko na terenie bitwy przedstawię jeden wóz kozacki bo mi się podoba i jakoś pasuje, chociaż taboru tam nie było jedynie kareta Żółkiewskiego, między płotem paliła się wieś Preczystoje, podpalona przez kozaków u mnie jej nie będzie, bo wieś to na pewno nie 2 chaty spalone, a u mnie brak na nie miejsca, nie będzie kornetu rajtarii bo w tej skali nie znalazłem godnej firmy która by miała wykonane na poziomie odlewy figurek, problem miałem z rozstawieniem wojsk moskiewskich w trzech rzutach, więc postanowiłem ustawić je inaczej, mimo wszystko ustawię mały oddział Szwedów muszkieterów jako oddział cudzoziemski i pikinierów niemieckich. Choć mówią że tam Szwedów, piechoty było jak na lekarstwo. Do innych formacji nie dotarłem z tego okresu (brak figurek). Działa będą nie w takiej ilości jak miało to miejsce, ale chcę jedynie pokazać jak wyglądały i że kulą armatnią i solidny płot można roznieść w drzazgi. Zostaje jeszcze sprawa sztandarów, ale to też dłuższy temat. Trzeba być wyrozumiałym i zwrócić uwagę na nakład włożonej pracy.

Przejdźmy zatem do spraw praktycznych.


Deska wycięta na wymiar w OBI 75x44 cm, do tego okleina, stylowe uchwyty do przenoszenia, listewki wyznaczające teren działań. Wkleiłem w środek styropian, wszystko po to by zmniejszyć ciężar dioramy.


Tutaj wykorzystałem Masę Firmy NOCH - Fals Spachtel - Sandstein - No.60890, z tego co zauważyłem wykorzystują ją modelarze kolejnictwa do terenów. Do wszystkich takich mas dodaję klej Vikol lepiej wiąże, nawet utwardza po wyschnięciu.


Ostatni etap, znalazłem jeszcze na stryszku szpachle do drewna i położyłem cienką warstwę, ładnie to wszystko się związało, a schło kilka dni. Między listewki włożyłem kawałki plastiku by masa mi nie wypływała poza listewki. Teren przypomina lekko falisty.



Po całkowitym wyschnięciu, położyłem błoto, kamienie i solidny płot który będzie oddzielał armie przed bitwą.



I końcowy etap terenu. Wykorzystałem różnego rodzaju krzaki, roślinność, trawy, posypki. Niektóre musiałem przyklejać pincetą, robimy szpilką otwór i przyklejamy kłosek trawy i tak do skutku. Tutaj najlepiej stosować kleje cyjanopany i pochodne. Nadmiar posypek ściągamy suchym pędzlem, dla bezpieczeństwa wszystko pociągnąłem jeszcze mocnym lakierem do włosów. Oczywiście, aby to się nie kurzyło wykonałem pokrywę z plexi zamiast ciężkiego szkła, taki rodzaj akwarium. Plexi grubości 5mm. Użyłem kleju cyjanowo – akrylowego Cosmoplast, szybko kleji przy takiej grubości plexi, ale trzeba uważać aby nie zapaćkać wszystkiego.


Zapewne rozmieszczenie armii, przyklejenie, zajmie mi jeszcze trochę czasu, możliwe że będę musiał coś jeszcze domalować, poprawić. Wynik przedstawię już jako gotową dioramę w dziale modelarstwo.

Na koniec plan sytuacyjny na papierze, zaczerpnięte z książki R.Szcześniaka „Kłuszyn 1610”


Powrót

Michał Majewski © Wszystkie prawa zastrzeżone | Kobierzyce 2009