Znak LBanerZnak P
Pasek

Menu

Modelarstwo

Gotowe kolekcje

Warsztat

Historia

Kontakt

Linki


Green Stuff.

Na warsztacie znajduje się figurka (rycerz na koniu) zestaw ZVEZDA nr 8036 skala 1:72 przedstawiająca francuskiego rycerza z XV w. Postanowiłem figurkę lekko zmodyfikować i niektóre elementy poprawić, wykorzystując masę modelarską dwuskładnikową Green Stuff.



Przygotowania zacząłem od operacji nad koniem, wykorzystałem cięcia na 2 koniach, i odcięte elementy przeniosłem na czystego trzeciego konia. Odcięte elementy to głowa, kopytko z całą nogą i ogon. Proces przyklejania przy tak małej skali do końca się nie powiódł, więc nawierciłem elementy i wprowadziłem drucik i dopiero przyklejałem co dało lepsze, nieruchome przymocowanie. Problem występował jak nanosiłem masę, elementy bez drucika po prostu się odklejały pod wpływem nacisku narzędzi. Nanosiłem masę w taki sposób, ciąłem małe paski, mieszałem ze sobą co dawało jednolity kolor zielony.



Używając narzędzi lutowniczo-naprawczych, bo jedynie takie mam dostępne plus cienkie zaostrzone patyczki.



Kawałek po kawałku przyklejałem odpowiednio profilując do zamierzonych kształtów. Masę czasami rozwałkowywałem jak ciasto na kawałku szkła, bo mimo wszystko jest ona bardzo przyczepna, aby tak się nie kleiła narzędzia moczyłem w spirytusiku. Nałożoną masę, wyrobiony kształt dodatkowo przecierałem pędzelkiem namoczonym w spirytusiku, aby uzyskać bardziej gładką powierzchnię. Starałem kłaść masę tak, by później tego nie szlifować. Lepiej jest wykorzystywać mniejsze kawałki masy, bo za jakiś czas robi się twardsza i nie do użycia. Produkt ciekawy w użyciu, tylko szkoda że taki drogi, przy takiej skali, którą na razie wykonuję powinien starczyć na dłużej.



Rycerz na nowe wyposażenie dostał ostrogi, nową pochwę na miecz, to już zrobiłem z kawałka drewienka, i przyczepiony materiał do ramion, w oryginale jak dla mnie był za gruby i wcięcia były zalane, nowy wykonałem z papieru, ukształtowałem i pociągnąłem cyjanoakrylem przez co wsiąkł i papier stał się twardszy.



Gdy wszystko ładnie wyschło, pociągnąłem farbą podkładową, czarną - Black Primer RAL9005. Farba ładnie pokryła i przykryła małe nie dociągnięcia w położonej masie. Mam taką zasadę, że zawsze maluję oddzielnie konia i jeźdźca.



Tak przygotowana figurka czeka na malowanie tzw. precyzyjne, czasochłonne i jak zwykle jakiś czas upłynie za nim ją skończę, oczywiście jak mnie krew nie zaleje.

Gatka szmatka, a tu już mamy wynik końcowy, ostatni epizod. Jeśli chodzi o herb jest to stylizowany kwiat lilii koloru żółtego, na tle błękitnym. Rycerz francuski w pełnej płycie z XV wieku.





Powrót

Michał Majewski © Wszystkie prawa zastrzeżone | Wrocław 2013