Znak LBanerZnak P
Pasek

Menu

Modelarstwo

Gotowe kolekcje

Warsztat

Historia

Kontakt

Linki




Runy – Alfabet Wikingów.

Wedle definicji runy to znaki pisma stworzone przez plemiona germańskie na początku naszej ery. Podobnie jak abecadło także układ run ma swoją nazwę. Futhark starszy miał 24 litery i w zasadzie posługiwały się nim wszystkie plemiona germańskie. Jednak zmiany językowe doprowadziły do tego że VIII w.n.e. wykształcił się skrócony futhark młodszy, liczący 16 znaków. Korzystali z niego już tylko Skandynawowie, a więc i rozbójnicy – wikingowie. Początkowo wycinano je w drewnie ale także żłobiono w kamieniu, to kombinacja kresek pionowych i ukośnych, rzadko półokrągłych.

We wczesnym okresie starszego futharku runy były rzadkością. Zapewne uważano wówczas, że taka inskrypcja nadaje przedmiotom dodatkową moc. Runy znajdują się wówczas na różnego rodzaju amuletach, monetach, ale także broni – choćby na ostrzach włóczni, gdzie napisy często określały przymioty wojownika.



Runom przypisywano moc leczniczą, każda litera runiczna miała swoją nazwę, która z kolei mogła mieć jakieś znaczenie w białej czy czarnej magii. Przykład. Litera (f) w języku germańskim nosiła nazwę fehu, co znaczy bydło. Bydło było wówczas wyznacznikiem pozycji w hierarchii społecznej. Jeśli więc na jakiejś inskrypcji spotykamy kilka razy wyryta literę (f), to mamy być może do czynienia z zaklęciem mającym przynieść majątek.



W czasach wikingów powstały tysiące inskrypcji, zwykle napisy te były prostymi komunikatami. Na setkach kamieni runicznych w Szwecji znajdują się podobne sformułowane, wręcz szablonowe informacje o tym, że wzniesiono je jako pamiątkę po wojowniku, który zginął w odległych krainach, podane jest też imię rzeźbiącego runy. Pod koniec średniowiecza pismo runiczne wychodziło z użycia.



Runy w czasach Trzeciej Rzeszy były bardzo popularne, że w runę (s) wyposażono nawet maszyny do pisania. Podwójna runa (ss) stała się symbolem zbrodniczych formacji. Uważano, że jej germańską nazwą było sig, jest więc zwiastunem ostatecznego zwycięstwa (niemieckiego Sieg).

W Polsce brakuje przykładów runicznych. Brakuje zabytków, które zapisane byłyby runami, ale w języku słowiańskim. W Polsce mamy dwa runiczne importy. Pierwszy to krótki napis w norweskim kościółku Wang z XII wieku. Kościółek w połowie XIX w. został zakupiony przez króla pruskiego Fryderyka Wilhelma IV i dzięki Fryderyce, hrabinie von Reden, znalazł się w karkonoskim Karpaczu. Drugi zabytek to kalendarz runiczny, już z czasów nowożytnych, przechowywany w zbiorach Muzeum Wnętrz Zabytkowych w Pszczynie.



Zresztą napisów runicznych w Polsce stale przybywa. To zasługa duńskiego artysty Eryka Sankvista, zwanego też Erykiem Rudym, który wykonał wielkie kamienie runiczne. Dwa stoją w Wolinie, upamiętniając króla Olafa Tryggvasona i Świętosławę, córkę Mieszka I, żonę króla Danii Svena Widłobrodego.





Przesłanie runa.

Skarby Wikingów:



Powrót

Michał Majewski © Wszystkie prawa zastrzeżone | Kobierzyce 2009